czwartek, 4 maja 2017

Cztery aspekty ludzkiej natury wg. Gurdżijewa, a czterej ewangeliści Nowego Testamentu cz.III



Opisując ewangelię Jana, wspomniałem o podziale tegoż dzieła, na dwie części.
- Opis działalności Jezusa, tzw. księga znaków (rozdziały 1-12)
- Opis Paschy, męki, śmierci i zmartwychwstania Jezusa, tzw. księga chwały. (rozdziały 13-21)
Tak i w tym podziale, widać przykład na poparcie teorii.
Rozdziały od 1-12, czyli księga znaków, to znaki jakie rozpoznawać zaczyna człowiek numer 4, na początku swej drogi duchowej.
To wówczas rozpoczyna się przemiana i chęć odnalezienia swego miejsca na ziemi.

W tym okresie człowiek poznaje czym charakteryzuje się obiektywne spojrzenie na codzienność, widzi znaki jakie są cechą obiektywnego wglądu w całość istnienia. Nie umie jeszcze być świadom w każdym swym uczynku, ale ma potrzebę nauki i zdobywania duchowej Wiedzy zwanej Gnozą.
Drugą częścią jest księga chwały w rozdziałach od 13 do 21.
Czym charakteryzuje się księga chwały w odniesieniu do człowieka numer 4? Otóż jest ona następstwem jak i współmierną częścią księgi znaków.
Człowieka numer 4 możemy przyrównać też i do dziecka, które poznało już świat za pomocą zmysłów i przyszedł czas na pójście do przedszkola, gdzie prócz poznania w dalszym ciągu zmysłowego, następuje wczesny etap nauczania. Innymi słowy, księga chwały jest opisem powolnej przemiany zachodzącej dzięki znakom rozpoznanym w nauce ezoterycznej. Opis Paschy, męki, śmierci i zmartwychwstania, jest symbolem narodzin nowej jakości bycia i rozpoznania drogi ku wewnętrznemu Chrystusowi. Człowiek numer 4 jak i ewangelia Jana, jest instrukcją do powolnego przejścia w stan obiektywnego i duchowego zarazem stanu, zwanego Chrystusem.
Jednakże nie wolno nam pomylić koncepcji dojścia przez wszystkie cztery etapy ewangeliczne, jako dojście do poziomu chrystusowego. Wszystkie trzy ewangelie dają nam pogląd na typy ludzkie, wraz z pokazaniem kolejnego etapu czwartej drogi, drogi człowieka numer 4 od którego rozpoczyna się dopiero proces tworzenia w sobie świadomości chrystusowej, która rozpoznana będzie tylko przez ludzi otwartego umysłu i serca. Nie należy zapomnieć, iż w tym momencie rozpoczyna się wewnętrzna walka, pomiędzy ego, a duchowym zalążkiem kształtowanym podczas wejścia w etap nowego stanu człowieka numer 4. Egzystencja człowieka numer 4 jest nieskrystalizowana, więc jeżeli nasze próby zaciśnięcia ego, które walczyć będzie rozmaitymi rodzajami broni, będą za mało efektywne, wówczas szanse na pozostanie w nauce człowieka numer 4 staną się nikłe.
Wtedy to znów staniemy się jednym z trzech typów ludzi. Jeżeli nasza walka będzie świadoma, a w naszym wnętrzu ego przejdzie z roli pana do służącego, wówczas będziemy mogli kierować się ku następnym etapom człowieka wewnętrznego, co jest celem życia i istnienia w ogóle rozumienia - przynajmniej tak wygląda to z perspektywy kontekstu nauk Gurdżijewa.
Przypatrzmy się znaczeniu imienia Jan. Imię z hebrajskiego oznacza "Bóg (Jahwe) jest łaskaw". 
Tak, jest łaskaw dla człowieka, który postanowił obudzić się z letargu w jaki popadł i tym samym, stworzyć w sobie człowieka numer 4. Tak najkrócej można zdefiniować znaczenie imienia czwartego ewangelisty i apostoła zarazem. 
Na koniec przypatrzmy się symbolice kościelnej, przedstawiającej Jana jako orła. 
Orzeł jest symbolem siły i wytrwałości, wznoszenia się ku wysokim partiom nieboskłonu.
Starożytni kojarzyli go jako znak władców i bogów. Niejednokrotnie orła kojarzono także z mitycznym feniksem i nadawano mu symbolikę ponownych narodzin i chrztu, szczególnie w średniowieczu. Patrząc już tylko na takie skojarzenia symbolu orła, można dostrzec powiązania jakimi nacechowana jest jakość człowieka numer 4 i tym samym św. Jana. Siła i wytrwałość w przezwyciężeniu swych własnych materialnych przymiotów wraz z równoczesnymi próbami wzlotu ku wyżynom duchowego otwarcia się na człowieka wewnętrznego. Oznaka bogów i władców uosabia się we wkroczeniu w etap wyższy od przeciętnych ludzi, co nadaje ton bycia kimś ponad normy racjonalno-materialnego społeczeństwa. Końcowa analogia to ponowne narodziny i chrzest, które oznaczają, przejście do etapu człowieka numer 4 z trzech pozostałych i tym samym namaszczenie wiedzą umożliwiającą dotarcia w wysokie partie samopoznania. Symbolika kościelna pozwala na wskazanie ezoterycznego znaczenia każdej z ewangelii, co jest niesamowitą korzyścią dla każdego kto próbuje odnaleźć sens w egzoterycznym nauczaniu i przetworzyć je na ezoteryczne znaczenie przekazu - choćby samych już postaci ewangelicznych.
Kolejnym etapem do rozważań, jak i próbą odnalezienia wielości w jedności, jest kolejne przesłanie jakie kryją za sobą czterej ewangeliści i ich symbole. Jednakże zanim przejdę do tej części poświęconej w dalszym ciągu Biblii i jej niektórym księgom, pragnę zaznaczyć dość istotną sprawę jaką jest odczytywanie ezoteryczne przekazu w każdej z ksiąg biblijnych, niezależnie czy Starego czy Nowego Testamentu.
Odczytanie całej księgi w sposób obiektywny z otwartym umysłem i sercem zarazem, musi odbywać się na poziomie ezoterycznego przesłania według wartości jakie zostały zdobyte przez ucznia w procesie samopoznania. Etapów dążenia do samopoznania jest zróżnicowana ilość w zależności od szkoły ezoterycznej jaką podąża uczeń. W tę kwestie nie będę jednak się teraz zagłębiał. Pozostając w temacie Biblii, uwzględniając równocześnie możliwości jej odczytania, okazuje się, iż sama księga daje nam wskazówkę jak ją odczytywać i co istotne dla nas w tej chwili, ile jest sposobów na jej czytanie, gdzie każdy z nich jest inny, ale nierozerwalnie połączony z każdym z nich. Oto co mówi sama Biblia w pewnym jej fragmencie:

„…I ujrzałem na prawej ręce Zasiadającego na tronie
księgę zapisaną wewnątrz i na odwrocie
zapieczętowaną na siedem pieczęci
.
I ujrzałem potężnego anioła, obwieszczającego głosem donośnym:
«Kto godzien jest otworzyć księgę i złamać jej pieczęcie?»
A nie mógł nikt -
na niebie ani na ziemi, ani pod ziemią -
otworzyć księgi ani na nią patrzeć.
A ja bardzo płakałem,
że nikt nie znalazł się godzien, by księgę otworzyć ani na nią patrzeć….”
9

Co daje nam ten fragment? Otóż, księgą zapisaną wewnątrz i opieczętowana siedmiokrotnie na zewnątrz, jest Biblia. Jednakże nie tylko ona, ale i inne teksty uważane za święte, co spróbuję wskazać w dalszej części tejże rozprawy. 
Powracając do cytatu, należy zwrócić uwagę, iż księgą jest nie tylko Biblia, ale i istota ludzka zapisana wewnątrz i na odwrocie zapieczętowana na siedem pieczęci
Człowiek wewnętrzny, tak bardzo poszukiwany, może być przyrównany do księgi, jednakże aby doń dotrzeć, należy złamać wszystkie siedem zabezpieczeń, jakimi jest jakość człowieka od numeru 1 do 7, wówczas po otwarciu wszystkich pieczęci, narodzi się człowiek doskonały. Dlatego też autor w tym fragmencie opłakuje fakt, iż …nie mógł nikt -  na niebie, ani na ziemi, ani pod ziemią – otworzyć księgi ani na nią patrzeć. 
 I tu widać wskazówkę, którą jest opis, iż nikt kto nie przejdzie siedmiu stopni niegodny jest otworzyć siebie, ani weń spoglądać. Jan jako człowiek, który osiągnął świadomość chrystusową, czyli stał się pełnią stworzenia, żalił się, iż nie znalazł się nikt pretendujący do otwarcia wewnątrz siebie samego – czyli wspomnianej księgi – ponieważ sam już zdarł wszelkie pieczęcie swej egzystencji. Tak samo należy odczytywać wskazówkę jak czytać Biblię. Mówiąc prościej, czyta ją każdy na siedem sposobów, w zależności od stopnia jakości na jakim się znajduje. Każdy ze sposobów jest powiązany ze sobą w nierozerwalnej całości, co też jest symboliczne, a przedstawione jest w formie księgi, w której znajdują się czytane na siedem sposobów pisma. Można posłużyć się przykładem do czterech pierwszych sposobów czytania samej już Biblii, gdzie każdy oczywiście łączy się ze swym poprzednikiem. I tak:
-Pieczęć pierwsza to człowiek numer jeden; fundamentalista religijny, „pchany” przez innych ludzi do wykrzykiwania swej wiary, w imię której potrafi skrzywdzić inne osoby o innym spojrzeniu na to w co sam wierzy, a czego tak naprawdę nie rozumie.
-Druga pieczęć to człowiek numer 2; mnich lub osoba także fundamentalnie podchodząca do swej wiary w Boga, ale także i emocjonalnie związana z kościołem do jakiego należy. Dziś jest wiele ludzi tego właśnie pokroju, których znaleźć możemy na zjazdach organizowanych przez przedstawicieli kleru oraz na pielgrzymkach do świętych miejsc w przekonaniu kościelnym.
-Trzecia pieczęć to człowiek numer 3; teolog, który charakteryzuje się dwoma pierwszymi przykładami, ale dochodzi do tego jeszcze intelektualne podejście do wiary w Boga. Z tego typu człowieka powstały na przełomach wieków inne odłamy chrześcijaństwa.
-Czwarta pieczęć i zarazem ostatnia z omówionych, to człowiek numer 4; tu nie będę się zagłębiał w to kim jest taka osoba, ponieważ jej zarys nakreślałem do tej pory. Jednakże jeśli miałbym wskazać na jakąś postać aby była ona przykładem do człowieka numer cztery, wskazałbym Jana Ewangelistę piszącego swą ewangelie.
Jak wiemy już z poprzedniego rozdziału, ludzkich ewolucji jest w sumie siedem, jak i siedem pieczęci do osiągnięcia pełni, gdzie ostatni – siódmy jest pełnią doskonałości. Patrząc na sam symbol liczby siedem, jesteśmy w stanie znaleźć ją jako liczbę doskonałą w starożytnym świecie we wszystkich religiach naszego globu, co jest także dowodem na poparcie siedmiu stopni rozwoju człowieka. Posłużę się tu przykładowymi fragmentami, zaczerpniętymi z książki pod tytułem ”Leksykon symboli” Herdera:
„ Siedem – (gr. hepta, łac. septem, hebr. sziwa) od dawien dawna uchodzi za liczbę świętą, co można tłumaczyć trwającymi po siedem dni czterema fazami Księżyca. 7 jest liczbą spełnienia, pełni i kompletności. Łączy ona (poprzez zsumowanie) w sobie niebiańską symbolikę (…). Buddyzm zna 7 różnych niebios. Chińczycy widzieli związek 7 gwiazd Wielkiej Niedźwiedzicy z siedmioma otworami ciała i siedmioma otworami serca człowieka. W starożytności znano 7 planet (wliczając Słońce i Księżyc), które pojmowano jako boskie i jako naoczny wyraz kosmicznego ładu. U Babilończyków spotykamy „złą siódemkę”, grupę 7 najczęściej razem występujących demonów. W Grecji siódemka, poświęcona min. Apollinowi, odgrywała ważną rolę: znanych jest 7 (bądź 3) Hesperyd, 7 bram Teb, 7 synów Heliosa, 7 synów i 7 córek Niobe, siedmiu mędrców (pierwszych greckich filozofów, działających pomiędzy końcem VII w. a połowa wieku VI p.n.e.) itd. Bezpośrednio po narodzeniu młody książę Siddhartha (przyszły Budda) przeszedł 7 kroków, zaś jego matka zmarła 7 dni po jego urodzeniu.(…) W judaizmie 7 jest szczególnie wyróżniona liczbą, na co wskazuje np. siedmioramienny świecznik. W Biblii spotykamy 7 wielokrotnie, zarówno w znaczeniu pozytywnym jak i negatywnym, jednakże zawsze jako wyraz pełni: 7 dni Stworzenia, 7 gmin, księgę o 7 pieczęciach, 7 niebios zamieszkałych przez anielskie hierarchie, 7 lat, w których Salomon zbudował świątynię, itd., ale także 7 głów apokaliptycznej bestii, 7 czar boskiego gniewu itd.; zło zresztą pojawia się w Apokalipsie także symbolicznie jako połowa 7, a więc jako trzy i pół (na znak złamanej mocy Szatana). Ważną rolę odgrywa 7 jako liczba pełni także w baśniach i zwyczajach ludowych: spotykamy tam 7 braci, 7 kruków, 7 kózek, 7 różnych potraw w różne dni siedmiodniowego tygodnia, itd. Według badań współczesnej psychologii, człowiek może się zaangażować jedynie w siedem pełnowymiarowych przyjaźni.”10
Widzimy zatem, jak ważną rolę odgrywała liczba 7 w świecie naszych przodków. Na tych przykładach wymienionych powyżej, można już zacząć zauważać analogie pomiędzy siedmioma jakościami ludzkimi, a przekazami dotyczącymi siódemki.
 Przypatrzmy się teraz po raz kolejny symbolom ewangelistów. Interpretacje jakie dotyczyły przedstawień postaci autorów ewangelii, to jedna z części lub jakości, jakimi się charakteryzują. Kolejna odsłona takiej a nie innej symboliki, jest powiązana ściśle z taką interpretacją jaką opisałem powyżej, Przypomnę tylko jakie symbole odwoływały się do naszych czterech świętych:
- Człowiek ze skrzydłami z papirusem w ręku, lub człowiek  zapisujący coś w obecności Anioła, to Mateusz
- Lew ze skrzydłami lub bez to Marek
- Byk niejednokrotnie przedstawiany jako zwierzę uskrzydlone, to Łukasz
 - Orzeł to Jan
Wszystkie postacie wyposażone są w skrzydła. Choć nie zawsze tak było. Przedstawienie ewangelistów w kościołach było zróżnicowane pod względem tego czy miały owe symbole skrzydła, czy też były ich pozbawione. Zależało to od autora rzeźby, malowidła, fresku czy witrażu dlatego jest to kwestia nad którą nie będę się rozpisywał. Skupmy się nad postaciami ubranymi w skrzydła. Symbol skrzydeł przy każdym z ewangelistów, ma wskazywać na boskie pochodzenie, ale może kojarzyć się również z niebem wymiaru fizycznego jak i duchowego. Atrybut zwierząt fruwających wykorzystany jest w sztuce sakralnej, jako połączenie wymiaru ziemskiego z niebiosami. I tak też wiadomą rzeczą jest, że jeśli chcemy patrzeć na ptaki przelatujące nad naszymi głowami, wówczas wzrok nasz kierujemy w górę. Ta banalna uwaga, okazuje się jednak istotna jeśli będziemy szukali powiązania pomiędzy skrzydłami symboli ewangelistów, a zwracaniem naszej uwagi ku niebu fizycznemu, lub jako wymiarowi o duchowym wyrazie. Dlaczego istoty są uskrzydlone? Otóż odpowiedź znajdziemy w historycznych przekazach astrologicznych, jak i starożytnych religiach. 

Koniec cz. III

Łukasz S.

Przypisy:
9. Biblia Tysiąclecia, Ap. 5: 1-4
10. Leksykon symboli - Herder 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz