-
Opis działalności Jezusa, tzw. księga
znaków (rozdziały 1-12)
-
Opis Paschy, męki, śmierci i zmartwychwstania Jezusa, tzw. księga
chwały. (rozdziały 13-21)
Tak
i w tym podziale, widać przykład na poparcie teorii.
Rozdziały od 1-12, czyli księga znaków, to znaki jakie rozpoznawać zaczyna człowiek numer 4, na początku swej drogi duchowej.
To wówczas rozpoczyna się przemiana i chęć odnalezienia swego miejsca na ziemi.
Rozdziały od 1-12, czyli księga znaków, to znaki jakie rozpoznawać zaczyna człowiek numer 4, na początku swej drogi duchowej.
To wówczas rozpoczyna się przemiana i chęć odnalezienia swego miejsca na ziemi.
W tym okresie człowiek poznaje czym charakteryzuje się obiektywne spojrzenie na codzienność, widzi znaki jakie są cechą obiektywnego wglądu w całość istnienia. Nie umie jeszcze być świadom w każdym swym uczynku, ale ma potrzebę nauki i zdobywania duchowej Wiedzy zwanej Gnozą.
Drugą częścią jest
księga chwały w rozdziałach od 13 do 21.
Czym charakteryzuje się księga chwały w odniesieniu do człowieka numer 4? Otóż jest ona następstwem jak i współmierną częścią księgi znaków.
Człowieka numer 4 możemy przyrównać też i do dziecka, które poznało już świat za pomocą zmysłów i przyszedł czas na pójście do przedszkola, gdzie prócz poznania w dalszym ciągu zmysłowego, następuje wczesny etap nauczania. Innymi słowy, księga chwały jest opisem powolnej przemiany zachodzącej dzięki znakom rozpoznanym w nauce ezoterycznej. Opis Paschy, męki, śmierci i zmartwychwstania, jest symbolem narodzin nowej jakości bycia i rozpoznania drogi ku wewnętrznemu Chrystusowi. Człowiek numer 4 jak i ewangelia Jana, jest instrukcją do powolnego przejścia w stan obiektywnego i duchowego zarazem stanu, zwanego Chrystusem.
Jednakże nie wolno nam pomylić koncepcji dojścia przez wszystkie cztery etapy ewangeliczne, jako dojście do poziomu chrystusowego. Wszystkie trzy ewangelie dają nam pogląd na typy ludzkie, wraz z pokazaniem kolejnego etapu czwartej drogi, drogi człowieka numer 4 od którego rozpoczyna się dopiero proces tworzenia w sobie świadomości chrystusowej, która rozpoznana będzie tylko przez ludzi otwartego umysłu i serca. Nie należy zapomnieć, iż w tym momencie rozpoczyna się wewnętrzna walka, pomiędzy ego, a duchowym zalążkiem kształtowanym podczas wejścia w etap nowego stanu człowieka numer 4. Egzystencja człowieka numer 4 jest nieskrystalizowana, więc jeżeli nasze próby zaciśnięcia ego, które walczyć będzie rozmaitymi rodzajami broni, będą za mało efektywne, wówczas szanse na pozostanie w nauce człowieka numer 4 staną się nikłe.
Wtedy to znów staniemy się jednym z trzech typów ludzi. Jeżeli nasza walka będzie świadoma, a w naszym wnętrzu ego przejdzie z roli pana do służącego, wówczas będziemy mogli kierować się ku następnym etapom człowieka wewnętrznego, co jest celem życia i istnienia w ogóle rozumienia - przynajmniej tak wygląda to z perspektywy kontekstu nauk Gurdżijewa.
Przypatrzmy się znaczeniu imienia Jan. Imię z hebrajskiego oznacza "Bóg (Jahwe) jest łaskaw".
Czym charakteryzuje się księga chwały w odniesieniu do człowieka numer 4? Otóż jest ona następstwem jak i współmierną częścią księgi znaków.
Człowieka numer 4 możemy przyrównać też i do dziecka, które poznało już świat za pomocą zmysłów i przyszedł czas na pójście do przedszkola, gdzie prócz poznania w dalszym ciągu zmysłowego, następuje wczesny etap nauczania. Innymi słowy, księga chwały jest opisem powolnej przemiany zachodzącej dzięki znakom rozpoznanym w nauce ezoterycznej. Opis Paschy, męki, śmierci i zmartwychwstania, jest symbolem narodzin nowej jakości bycia i rozpoznania drogi ku wewnętrznemu Chrystusowi. Człowiek numer 4 jak i ewangelia Jana, jest instrukcją do powolnego przejścia w stan obiektywnego i duchowego zarazem stanu, zwanego Chrystusem.
Jednakże nie wolno nam pomylić koncepcji dojścia przez wszystkie cztery etapy ewangeliczne, jako dojście do poziomu chrystusowego. Wszystkie trzy ewangelie dają nam pogląd na typy ludzkie, wraz z pokazaniem kolejnego etapu czwartej drogi, drogi człowieka numer 4 od którego rozpoczyna się dopiero proces tworzenia w sobie świadomości chrystusowej, która rozpoznana będzie tylko przez ludzi otwartego umysłu i serca. Nie należy zapomnieć, iż w tym momencie rozpoczyna się wewnętrzna walka, pomiędzy ego, a duchowym zalążkiem kształtowanym podczas wejścia w etap nowego stanu człowieka numer 4. Egzystencja człowieka numer 4 jest nieskrystalizowana, więc jeżeli nasze próby zaciśnięcia ego, które walczyć będzie rozmaitymi rodzajami broni, będą za mało efektywne, wówczas szanse na pozostanie w nauce człowieka numer 4 staną się nikłe.
Wtedy to znów staniemy się jednym z trzech typów ludzi. Jeżeli nasza walka będzie świadoma, a w naszym wnętrzu ego przejdzie z roli pana do służącego, wówczas będziemy mogli kierować się ku następnym etapom człowieka wewnętrznego, co jest celem życia i istnienia w ogóle rozumienia - przynajmniej tak wygląda to z perspektywy kontekstu nauk Gurdżijewa.
Przypatrzmy się znaczeniu imienia Jan. Imię z hebrajskiego oznacza "Bóg (Jahwe) jest łaskaw".
Tak, jest łaskaw dla człowieka, który postanowił obudzić się z
letargu w jaki popadł i tym samym, stworzyć w sobie człowieka numer 4. Tak
najkrócej można zdefiniować znaczenie imienia czwartego ewangelisty i apostoła
zarazem.
Na koniec przypatrzmy się symbolice kościelnej, przedstawiającej Jana
jako orła.
Orzeł jest symbolem siły i wytrwałości, wznoszenia się ku wysokim
partiom nieboskłonu.
Starożytni kojarzyli go jako znak władców i bogów. Niejednokrotnie orła kojarzono także z mitycznym feniksem i nadawano mu symbolikę ponownych narodzin i chrztu, szczególnie w średniowieczu. Patrząc już tylko na takie skojarzenia symbolu orła, można dostrzec powiązania jakimi nacechowana jest jakość człowieka numer 4 i tym samym św. Jana. Siła i wytrwałość w przezwyciężeniu swych własnych materialnych przymiotów wraz z równoczesnymi próbami wzlotu ku wyżynom duchowego otwarcia się na człowieka wewnętrznego. Oznaka bogów i władców uosabia się we wkroczeniu w etap wyższy od przeciętnych ludzi, co nadaje ton bycia kimś ponad normy racjonalno-materialnego społeczeństwa. Końcowa analogia to ponowne narodziny i chrzest, które oznaczają, przejście do etapu człowieka numer 4 z trzech pozostałych i tym samym namaszczenie wiedzą umożliwiającą dotarcia w wysokie partie samopoznania. Symbolika kościelna pozwala na wskazanie ezoterycznego znaczenia każdej z ewangelii, co jest niesamowitą korzyścią dla każdego kto próbuje odnaleźć sens w egzoterycznym nauczaniu i przetworzyć je na ezoteryczne znaczenie przekazu - choćby samych już postaci ewangelicznych.
Starożytni kojarzyli go jako znak władców i bogów. Niejednokrotnie orła kojarzono także z mitycznym feniksem i nadawano mu symbolikę ponownych narodzin i chrztu, szczególnie w średniowieczu. Patrząc już tylko na takie skojarzenia symbolu orła, można dostrzec powiązania jakimi nacechowana jest jakość człowieka numer 4 i tym samym św. Jana. Siła i wytrwałość w przezwyciężeniu swych własnych materialnych przymiotów wraz z równoczesnymi próbami wzlotu ku wyżynom duchowego otwarcia się na człowieka wewnętrznego. Oznaka bogów i władców uosabia się we wkroczeniu w etap wyższy od przeciętnych ludzi, co nadaje ton bycia kimś ponad normy racjonalno-materialnego społeczeństwa. Końcowa analogia to ponowne narodziny i chrzest, które oznaczają, przejście do etapu człowieka numer 4 z trzech pozostałych i tym samym namaszczenie wiedzą umożliwiającą dotarcia w wysokie partie samopoznania. Symbolika kościelna pozwala na wskazanie ezoterycznego znaczenia każdej z ewangelii, co jest niesamowitą korzyścią dla każdego kto próbuje odnaleźć sens w egzoterycznym nauczaniu i przetworzyć je na ezoteryczne znaczenie przekazu - choćby samych już postaci ewangelicznych.
Kolejnym
etapem do rozważań, jak i próbą odnalezienia wielości w jedności, jest kolejne
przesłanie jakie kryją za sobą czterej ewangeliści i ich symbole. Jednakże
zanim przejdę do tej części poświęconej w dalszym ciągu Biblii i jej niektórym
księgom, pragnę zaznaczyć dość istotną sprawę jaką jest odczytywanie
ezoteryczne przekazu w każdej z ksiąg biblijnych, niezależnie czy Starego czy
Nowego Testamentu.
Odczytanie całej księgi w sposób obiektywny z otwartym umysłem i sercem zarazem, musi odbywać się na poziomie ezoterycznego przesłania według wartości jakie zostały zdobyte przez ucznia w procesie samopoznania. Etapów dążenia do samopoznania jest zróżnicowana ilość w zależności od szkoły ezoterycznej jaką podąża uczeń. W tę kwestie nie będę jednak się teraz zagłębiał. Pozostając w temacie Biblii, uwzględniając równocześnie możliwości jej odczytania, okazuje się, iż sama księga daje nam wskazówkę jak ją odczytywać i co istotne dla nas w tej chwili, ile jest sposobów na jej czytanie, gdzie każdy z nich jest inny, ale nierozerwalnie połączony z każdym z nich. Oto co mówi sama Biblia w pewnym jej fragmencie:
Odczytanie całej księgi w sposób obiektywny z otwartym umysłem i sercem zarazem, musi odbywać się na poziomie ezoterycznego przesłania według wartości jakie zostały zdobyte przez ucznia w procesie samopoznania. Etapów dążenia do samopoznania jest zróżnicowana ilość w zależności od szkoły ezoterycznej jaką podąża uczeń. W tę kwestie nie będę jednak się teraz zagłębiał. Pozostając w temacie Biblii, uwzględniając równocześnie możliwości jej odczytania, okazuje się, iż sama księga daje nam wskazówkę jak ją odczytywać i co istotne dla nas w tej chwili, ile jest sposobów na jej czytanie, gdzie każdy z nich jest inny, ale nierozerwalnie połączony z każdym z nich. Oto co mówi sama Biblia w pewnym jej fragmencie:
„…I ujrzałem na
prawej ręce Zasiadającego na tronie
księgę zapisaną wewnątrz i na odwrocie
zapieczętowaną na siedem pieczęci.
2 I ujrzałem potężnego anioła, obwieszczającego głosem donośnym:
«Kto godzien jest otworzyć księgę i złamać jej pieczęcie?»
3 A nie mógł nikt -
na niebie ani na ziemi, ani pod ziemią -
otworzyć księgi ani na nią patrzeć.
4 A ja bardzo płakałem,
że nikt nie znalazł się godzien, by księgę otworzyć ani na nią patrzeć….” 9
księgę zapisaną wewnątrz i na odwrocie
zapieczętowaną na siedem pieczęci.
2 I ujrzałem potężnego anioła, obwieszczającego głosem donośnym:
«Kto godzien jest otworzyć księgę i złamać jej pieczęcie?»
3 A nie mógł nikt -
na niebie ani na ziemi, ani pod ziemią -
otworzyć księgi ani na nią patrzeć.
4 A ja bardzo płakałem,
że nikt nie znalazł się godzien, by księgę otworzyć ani na nią patrzeć….” 9
Co
daje nam ten fragment? Otóż, księgą zapisaną wewnątrz i opieczętowana
siedmiokrotnie na zewnątrz, jest Biblia. Jednakże nie tylko ona, ale i inne
teksty uważane za święte, co spróbuję wskazać w dalszej części tejże rozprawy.
Powracając
do cytatu, należy zwrócić uwagę, iż księgą jest nie tylko Biblia, ale i istota
ludzka „zapisana wewnątrz i na odwrocie
zapieczętowana na siedem pieczęci”.
Człowiek wewnętrzny, tak bardzo
poszukiwany, może być przyrównany do księgi, jednakże aby doń dotrzeć, należy
złamać wszystkie siedem zabezpieczeń, jakimi jest jakość człowieka od numeru 1
do 7, wówczas po otwarciu wszystkich pieczęci, narodzi się człowiek doskonały.
Dlatego też autor w tym fragmencie opłakuje fakt, iż „…nie mógł nikt - na niebie, ani
na ziemi, ani pod ziemią – otworzyć księgi ani na nią patrzeć.”
I tu widać
wskazówkę, którą jest opis, iż nikt kto nie przejdzie siedmiu stopni niegodny
jest otworzyć siebie, ani weń spoglądać. Jan jako człowiek, który osiągnął
świadomość chrystusową, czyli stał się pełnią stworzenia, żalił się, iż nie
znalazł się nikt pretendujący do otwarcia wewnątrz siebie samego – czyli
wspomnianej księgi – ponieważ sam już zdarł wszelkie pieczęcie swej
egzystencji. Tak samo należy odczytywać wskazówkę jak czytać Biblię. Mówiąc
prościej, czyta ją każdy na siedem sposobów, w zależności od stopnia jakości na
jakim się znajduje. Każdy ze sposobów jest powiązany ze sobą w nierozerwalnej
całości, co też jest symboliczne, a przedstawione jest w formie księgi, w
której znajdują się czytane na siedem sposobów pisma. Można posłużyć się
przykładem do czterech pierwszych sposobów czytania samej już Biblii, gdzie
każdy oczywiście łączy się ze swym poprzednikiem. I tak:
-Pieczęć
pierwsza to człowiek numer jeden; fundamentalista religijny, „pchany” przez
innych ludzi do wykrzykiwania swej wiary, w imię której potrafi skrzywdzić inne
osoby o innym spojrzeniu na to w co sam wierzy, a czego tak naprawdę nie
rozumie.
-Druga
pieczęć to człowiek numer 2; mnich lub osoba także fundamentalnie podchodząca
do swej wiary w Boga, ale także i emocjonalnie związana z kościołem do jakiego
należy. Dziś jest wiele ludzi tego właśnie pokroju, których znaleźć możemy na
zjazdach organizowanych przez przedstawicieli kleru oraz na pielgrzymkach do
świętych miejsc w przekonaniu kościelnym.
-Trzecia
pieczęć to człowiek numer 3; teolog, który charakteryzuje się dwoma pierwszymi
przykładami, ale dochodzi do tego jeszcze intelektualne podejście do wiary w
Boga. Z tego typu człowieka powstały na przełomach wieków inne odłamy
chrześcijaństwa.
-Czwarta
pieczęć i zarazem ostatnia z omówionych, to człowiek numer 4; tu nie będę się
zagłębiał w to kim jest taka osoba, ponieważ jej zarys nakreślałem do tej pory.
Jednakże jeśli miałbym wskazać na jakąś postać aby była ona przykładem do
człowieka numer cztery, wskazałbym Jana Ewangelistę piszącego swą ewangelie.
Jak
wiemy już z poprzedniego rozdziału, ludzkich ewolucji jest w sumie siedem, jak
i siedem pieczęci do osiągnięcia pełni, gdzie ostatni – siódmy jest pełnią
doskonałości. Patrząc na sam symbol liczby siedem, jesteśmy w stanie znaleźć ją
jako liczbę doskonałą w starożytnym świecie we wszystkich religiach naszego
globu, co jest także dowodem na poparcie siedmiu stopni rozwoju człowieka.
Posłużę się tu przykładowymi fragmentami, zaczerpniętymi z książki pod tytułem
”Leksykon symboli” Herdera:
„ Siedem – (gr.
hepta, łac. septem, hebr. sziwa) od dawien dawna uchodzi za liczbę świętą, co
można tłumaczyć trwającymi po siedem dni czterema fazami Księżyca. 7 jest
liczbą spełnienia, pełni i kompletności. Łączy ona (poprzez zsumowanie) w sobie
niebiańską symbolikę (…). Buddyzm zna 7 różnych niebios. Chińczycy widzieli
związek 7 gwiazd Wielkiej Niedźwiedzicy z siedmioma otworami ciała i siedmioma
otworami serca człowieka. W starożytności znano 7 planet (wliczając Słońce i
Księżyc), które pojmowano jako boskie i jako naoczny wyraz kosmicznego ładu. U
Babilończyków spotykamy „złą siódemkę”, grupę 7 najczęściej razem występujących
demonów. W Grecji siódemka, poświęcona min. Apollinowi, odgrywała ważną rolę:
znanych jest 7 (bądź 3) Hesperyd, 7 bram Teb, 7 synów Heliosa, 7 synów i 7
córek Niobe, siedmiu mędrców (pierwszych greckich filozofów, działających
pomiędzy końcem VII w. a połowa wieku VI p.n.e.) itd. Bezpośrednio po
narodzeniu młody książę Siddhartha (przyszły Budda) przeszedł 7 kroków, zaś
jego matka zmarła 7 dni po jego urodzeniu.(…) W judaizmie 7 jest szczególnie
wyróżniona liczbą, na co wskazuje np. siedmioramienny świecznik. W Biblii
spotykamy 7 wielokrotnie, zarówno w znaczeniu pozytywnym jak i negatywnym,
jednakże zawsze jako wyraz pełni: 7 dni Stworzenia, 7 gmin, księgę o 7
pieczęciach, 7 niebios zamieszkałych przez anielskie hierarchie, 7 lat, w
których Salomon zbudował świątynię, itd., ale także 7 głów apokaliptycznej
bestii, 7 czar boskiego gniewu itd.; zło zresztą pojawia się w Apokalipsie
także symbolicznie jako połowa 7, a więc jako trzy i pół (na znak złamanej mocy
Szatana). Ważną rolę odgrywa 7 jako liczba pełni także w baśniach i zwyczajach
ludowych: spotykamy tam 7 braci, 7 kruków, 7 kózek, 7 różnych potraw w różne
dni siedmiodniowego tygodnia, itd. Według badań współczesnej psychologii,
człowiek może się zaangażować jedynie w siedem pełnowymiarowych przyjaźni.”10
Widzimy
zatem, jak ważną rolę odgrywała liczba 7 w świecie naszych przodków. Na tych
przykładach wymienionych powyżej, można już zacząć zauważać analogie pomiędzy
siedmioma jakościami ludzkimi, a przekazami dotyczącymi siódemki.
Przypatrzmy się teraz po raz kolejny symbolom
ewangelistów. Interpretacje jakie dotyczyły przedstawień postaci autorów
ewangelii, to jedna z części lub jakości, jakimi się charakteryzują. Kolejna
odsłona takiej a nie innej symboliki, jest powiązana ściśle z taką
interpretacją jaką opisałem powyżej, Przypomnę tylko jakie symbole odwoływały
się do naszych czterech świętych:
-
Człowiek ze skrzydłami z papirusem w ręku, lub człowiek zapisujący coś w obecności Anioła, to Mateusz
-
Lew ze skrzydłami lub bez to Marek
-
Byk niejednokrotnie przedstawiany jako zwierzę uskrzydlone, to Łukasz
- Orzeł to Jan
Wszystkie
postacie wyposażone są w skrzydła. Choć nie zawsze tak było. Przedstawienie
ewangelistów w kościołach było zróżnicowane pod względem tego czy miały owe
symbole skrzydła, czy też były ich pozbawione. Zależało to od autora rzeźby,
malowidła, fresku czy witrażu dlatego jest to kwestia nad którą nie będę się
rozpisywał. Skupmy się nad postaciami ubranymi w skrzydła. Symbol skrzydeł przy
każdym z ewangelistów, ma wskazywać na boskie pochodzenie, ale może kojarzyć
się również z niebem wymiaru fizycznego jak i duchowego. Atrybut zwierząt
fruwających wykorzystany jest w sztuce sakralnej, jako połączenie wymiaru
ziemskiego z niebiosami. I tak też wiadomą rzeczą jest, że jeśli chcemy patrzeć
na ptaki przelatujące nad naszymi głowami, wówczas wzrok nasz kierujemy w górę.
Ta banalna uwaga, okazuje się jednak istotna jeśli będziemy szukali powiązania
pomiędzy skrzydłami symboli ewangelistów, a zwracaniem naszej uwagi ku niebu
fizycznemu, lub jako wymiarowi o duchowym wyrazie. Dlaczego istoty są
uskrzydlone? Otóż odpowiedź znajdziemy w historycznych przekazach
astrologicznych, jak i starożytnych religiach.
Koniec cz. III
Łukasz S.
Przypisy:
9. Biblia Tysiąclecia, Ap. 5: 1-4
10. Leksykon symboli - Herder




Brak komentarzy:
Prześlij komentarz